Takie pamiątki ma każdy. O ile zbite kolana nie zostawiają śladów a drobne zadrapania i urazy są najczęściej z gatunku tych, o których mówimy do wesela się zagoi, o tyle większe blizny zostają z nami na zawsze. Nie da się ich usunąć jak tatuaży, ale też w większości wypadków nie ma takiej potrzeby.

ZOBACZ TAKŻE: Wiedzieliście, że Kate Middleton i książę William o mały włos by się nie pobrali? >>>

Choć niektóre są przykrym wspomnieniem zabiegu albo urazu, z czasem stają się drugą skórą i znakiem rozpoznawczym. Najlepiej je po prostu polubić. A jeśli nie przepadamy za własnymi, zawsze można pokrzepić się myślą, że ma je każdy, nawet Kate Middleton. 

Dlaczego Kate Middleton ma bliznę na twarzy?

Choć księżna skrzętnie to ukrywa a umiejscowienie jej blizny pozwala na to by, jej przesadnie nie eksponować, ta duża, prawie 10 cm zmiana księżnej była poddawana dogłębnej analizie już dekadę temu. Najpierw wzięto ja za element doczepianych włosów (znajduje się w lewej strony głowy wzdłuż linii włosów i jeśli Kate jej nie ukryje, jest widoczna), a dopiero później wyszło na jaw, że to zwykły ludzki znak. Co więcej, opinia publiczna była tak poruszona tym odkryciem, ze Pałac Kensington zmuszony był wydać w tej sprawie specjalne oświadczenie. Stąd wiadomo, że blizna Kate Middleton jest pamiątką z dzieciństwa - wiąże się z operacją, jakiej ta poddała się jako dziewczynka. Czego dotyczyła - tego nie wiadomo, ale - pozwólmy księżnej na choć odrobinę prywatności w tej kwestii. 

ZOBACZ TAKŻE: Wiemy, jakie są ulubione sneakersy księżnej Kate Middleton! A najlepsze jest to, że nie kosztują majątku >>>