Raz na jakiś czas kolejny trend opanowuje instagram i powoduje, że profile, które obserwujemy niebezpiecznie się do siebie upodabniają. Czasem to nowa apka do Insta Stories powodująca, że mamy wrażenie, że oglądamy wciąż tę samą relację, innym razem jakiś urodowy czy fit trend eksploatowany do granic możliwość. Jeśli chodzi o te ostatnie, trzeba przyznać, że nie tylko pojawiają się z prędkością światła, ale też wiele z nich jest zwyczajnie niebezpiecznych. 

ZOBACZ TAKŻE: Nareszcie! Zgodnie z tym trendem nie musimy się już wstydzić trądziku! >>>

Nie tak dawno przyglądałyśmy się thigh gap, czy chwaleniu się przerwą między udami. Następnie pojawiła równie kontrowersyjna moda na pokazywanie maksymalnie wytrenowanego brzucha pod hasłem ab crack. Choć oba wspomniane trendy cieszyły się ogromną popularnością i były chętnie szerowane nawet przez topmodelki, budziły w nas mieszane uczucia – granica między promowaniem zdrowego wysportowanego ciała, a przesadnym zafiksowaniem na wyglądzie i wpędzaniem tym młodych koleżanek w wieczne kompleksy jest bardzo cienka.

W ostatnich tygodniach na przodowanie wybija się kolejny szkodliwy naszym zdaniem trend polegający na epatowaniu wystającymi żebrami – fotografujące się dziewczyny przybierają takie pozy, by wyeksponować nienaturalnie chudy brzuch. Jest on tak popularny, że doczekał się nawet własnego profilu - @ribcagebragging followuje, o zgrozo, ponad 2 miliony obserwatorów.

ZOBACZ TAKŻE: Operacje plastyczne TEGO miejsca to dominujący trend beauty 2018 roku! >>>

Psychologowie alarmują, że jeśli chodzi o pewność siebie i poczucie własnej wartości, w tym pozytywny wizerunek swego ciała we własnych oczach, wśród młodych dziewczyn sprawa robi się coraz bardziej niebezpieczna. Już 7-10 letnie dziewczynki w badaniach przyznają się do odczuwania presji dotyczącej perfekcyjnego wyglądu i wymagań, którym nie potrafią sprostać. Specjaliści ostrzegają też, że promowanie wśród coraz młodszych osób podobnych wynaturzeń (umówmy się, 90% z nas tak nie wygląda i nie jest zdrowy wzorzec) może prowadzić do poważnych zaburzeń psychicznych, w tym dysmorfofobii polegającej na występowaniu lęku związanego z przekonaniem o nieestetycznym wyglądzie swojego ciała. A o potrzebie nieustannego porównywania się do innych czy wzrastaniu w niepewności nawet nie wspominamy.

Dotychczas polem walki o ciało były kolorowe magazyny, ale gdy ta przenosi się do mediów społecznościowych, zwykle dziewczyny i ich normalne ciała są bez szans. Jak oceniacie, takie taka opresyjna tendencja wobec własnego wyglądu będzie się pogłębiać? Czy to, że dla przeciwwagi pojawiają się też profile dające zielone światło pryszczom, rozstępom, nadplanowym kilogramom innym zwyczajnym mankamentom jest w stanie zahamować tę falę?

ZOBACZ TAKŻE: Jak być lepszą w łóżku (i nie chodzi o seks) >>>