Jeśli chodzi o trendy dotyczące imion, jakie rodzice nadają swoi pociechom, można powiedzieć, że zmiany zachodzą stosunkowo rzadko, ale zataczają szerokie kręgi. Jednym słowem – kiedy jakieś imię staje się popularne, pewne jest, że znaczna część maluchów będzie je nosić. A jak dowodzą statystyki, wyobraźnia rodziców nie zna granic.

ZOBACZ TAKŻE: Te imiona dla dzieci będą najpopularniejsze w 2018 roku >>>

Najnowszy trend? Choć wciąż tradycyjne imiona, takie jak Zosia czy Antek osiągają wysokie noty, okazuje się, że na świat przychodzi coraz więcej dzieci, które otrzymują imię unisex, czyli nie wskazujące na płeć. Przykład? Ariel, Jordan, Alex, Andy, Charlie, Max, Robin, Sam, Angel czy Karol.

Co ciekawe, jest to w pełni zgodne z polskimi przepisami. Obcojęzyczne imiona dopuszczalne są jednak pod warunkiem, że nie są zdrobniałe ani obraźliwe. Co myślicie o tym trendzie? Przyjmie się u nas? Czy w przyszłości będzie równie dużo obco brzmiących imion, co tych typowo polskich?

Dawniej wśród rodziców pokutowało przekonanie, że nazywając swoją pociechę w oryginalny, nietypowy sposób, chcą zapewnić mu lepszą przyszłość. A jak jest dzisiaj? Jedno jest pewne: imię pełni ważną rolę w procesie kształtowania się tożsamości, także tej płciowej. A jak przekonują psychologowie, dziewczynki bardziej się z nim integrują, przypisują mu więcej pozytywnych uczuć i doceniają jego wagę w życiu codziennym. Czy, a właściwie jak to się może zmienić pod wpływem tego nowego trendu?

ZOBACZ TAKŻE: Victoria Beckham zastrzegła prawnie... imię swojej córki! >>>