Choć Netflix i HBO kuszą swoją ofertą i dbają o to, byśmy każdy marcowy wieczór mogli spędzić z nowym serialem lub innym filmem, kinowy repertuar również ma nam w tym miesiącu sporo do zaoferowania. Jest przynajmniej kilka powodów, by zrezygnować z koca oraz kanapy i przespacerować się do najbliższego kina. Na co konkretnie? Wybraliśmy filmy, których naszym zdaniem nie można przegapić. A wśród naszych propozycji znalazło się coś dla fanów rodzimej kinematografii, produkcji Marvela, a także talentu Penélope Cruz i jej męża, Javiera Bardema.

Córka trenera, reż. Łukasz Grzegorzek, premiera: 1.03 

Film Łukasza Grzegorzka to studium relacji córki z ojcem. Relacji wyjątkowej, bo oprócz więzów krwi głównych bohaterów łączy ich również pasja - tenis ziemny. Jest upalne lato. Maciej Kornet (w tej roli świetny Jacek Braciak) podróżuje po Polsce razem z 17-letnią Wiktorią (Karolina Bruchnicka - zapamiętajcie to nazwisko!). Ona jest jego oczkiem w głowie, ale i on dla niej całym światem. Do momentu, dołącza do nich Igor (Bartłomiej Kowalski), dobrze zapowiadający się zawodnik, którego Kornet zacznie trenować. A Wiktoria dzięki niemu zaczyna zdawać sobie sprawę, że życie istnieje również poza kortem. Córka trenera to spora dawna inteligentnego humoru, którego w polskim kinie ciągle jest niestety jak na lekarstwo. A także świetna ścieżka dźwiękowa, na której znaleźli się m.in. Zbigniew Wodecki, Christian Danowicz, Król czy Devendra Banhart. 


fot. materiały prasowe 

Kapitan Marvel, reż. Anna Boden, Ryan Fleck, premiera: 8.03

Chyba o żadnym filmie z superbohaterami Mervela nie było jeszcze tak głośno, jak o Kapitan Marvel. A powodów jest przynajmniej kilka. Damsko-męski duet reżyserski, w roli głównej kobieta, a wciela się w nią Brie Larson, która poza ekranem walczy o równouprawnienie. I choć miłośnicy produkcji ze stajni Marvela twierdzą, że nie jest to najwybitniejszy obraz, jaki z niej wyszedł, to przesłanie, jakie niesie ten film, w pełni im to rekompensuje. Bo Kapitan Marvel to odpowiedź na potrzeby dzisiejszego świata, który stawia na różnorodność, stawia na kobiety. Nawet, jeśli nie jesteście fanami tego typu produkcji i w ogóle nie orientujecie się, czym różnią się Avengersi i X-Men, warto stać się aktywnym członkiem dyskusji o filmie, który aktualnie idzie po rekord oglądalności, jeśli chodzi o światowy box office. 

Zobacz także: „Kapitan Marvel” bije rekordy oglądalności. O czym jest nowy film Marvela i dlaczego mówi się o nim tak dużo? >>>


fot. materiały prasowe 

Wszyscy wiedzą, reż. Asghar Farhadi, premiera: 15.03

Penélope Cruz i Javier Bardem ponownie razem na ekranie. Choć ciężko zapomnieć ich płomienną relację z Vicky Cristina Barcelona Woody'ego Allena, w najnowszym filmie Asghara Farhadiego emocji również nie zabraknie. Irański reżyser przyzwyczaił nas do tego, że po wyjściu z kina o jego filmach rozmyśla się jeszcze bardzo długo. nagrodzony Oscarami za Rozstanie i Klienta Farhadi, choć tym razem zaprosił do współpracy bardziej gwiazdorską obsadę, dalej pozostaje w charakterystycznym klimacie, czyli opiera się na pogmatwanych międzyludzkich relacjach, którym towarzyszą tajemnice, niedopowiedzenia i nie zawsze właściwie decyzje. 


fot. materiały prasowe 

To my, reż. Jordan Peele, premiera: 22.03

Reżyser głośnego horroru Uciekaj!, nagrodzonego w 2018 roku Oscarem za najlepszy scenariusz oryginalny, powraca z nowym obrazem. Jordan Peele wysoko ustawił sobie poprzeczkę swoim reżyserskim debiutem i mamy nadzieję, że To my uda mu się utrzymać poziom. I że znowu ciężko będzie nam spokojnie wysiedzieć przed ekranem, co na współczesnych horrorach zdarza nam się niestety coraz rzadziej. W nowej propozycji od Peele zobaczymy m.in. laureatkę Oscara Lupitę Nyong'o, Winstona Duke'a oraz Elisabeth Moss. I razem z normalną rodziną wybierzemy się do domku na plaży, do którego w pewnym momencie zawitają nieproszeni goście. My już mamy gęsią skórkę! 


fot. materiały prasowe 

Złodziejaszki, reż. Hirokazu Koreeda, premiera: 22.03

To jeden z obrazów nominowanych w tym roku do Oscara za najlepszy film nieanglojęzyczny obok zwycięskiej Romy, Zimnej wojny Pawła Pawlikowskiego czy poruszającego Kafarnaum Nadine Labaki. Choć szkoda, że polscy widzowie mają okazję zobaczyć go dopiero teraz (poza kilkoma przedpremierowymi pokazami, jakie miały miejsce przed oscarową galą), zdecydowanie warto wybrać się do kina. Złodziejaszki to historia ubogiej trzypokoleniowej rodziny, mieszkającej na przedmieściach Tokio, która ledwo wiąże koniec z końcem. To, co pozwala im przeżyć, drobne kradzieże. Kiedy jednak pewnego dnia w życiu tytułowych złodziejaszków pojawia się mała bezdomna dziewczynka, mimo bardzo kiepskich warunków, zyskuje schronienie o opiekę. 

Zobacz także: Komedie romantyczne 2019: nowe filmy o miłości, które musicie zobaczyć >>>


fot. materiały prasowe 

Girl, reż. Lukas Dhont, premiera: 22.03

Film belgijskiego reżysera to niezwykle ważny głos w dyskusji na temat akceptacji własnego ciała oraz, ze płeć nigdy nie powinna być żadnym ograniczeniem. Zwłaszcza, jeśli chodzi o realizowanie własnych marzeń. Główną bohaterką zbierającego świetne recenzje debiutu 28-letniego Lukasa Dhonta jest piętnastoletnia Lara, która chciałaby stać się profesjonalną baletnicą, ale przede wszystkim kobietą. Gra ją nagrodzony na zeszłorocznym festiwalu filmowym w Cannes zjawiskowy Victor Polster. Nie przegapcie!


fot. materiały prasowe 

Ciemno, prawie noc, reż. Borys Lankosz, premiera: 22.03

To jedna z najbardziej wyczekiwanych polskich premier tego roku. Ciemno, prawie noc jest ekranizacją bestsellerowej powieści Joanny Bator o tym samym tytule. Fabuła opiera się ta postaci dziennikarki, Alicji Tabor, która wraca do rodzinnego Wałbrzycha tuż po tym, jak w miastem wstrząsa seria tajemniczych zaginięć dzieci. Alicja prowadzi w tej sprawie prywatne śledztwo, w ramach którego będzie musiała zmierzyć się również z własną przeszłością. W tej roli zobaczymy Magdalenę Cielecką, ale reszta obsady też prezentuje się imponująco: Marcin Dorociński, Agata Buzek Aleksandra Konieczna, Dawid Ogrodnik, Jerzy Trela, Dorota Kolak, Piotr Fronczewski, Roma Gąsiorowska oraz reprezentanci młodszego pokolenia, czyli Eliza Rycembel oraz Piotr Żurawski. 


fot. materiały prasowe 

Przedszkolanka, reż. Sara Colangelo, premiera: 29.03

W ostatni weekend marca koniecznie wybierzcie się na Przedszkolankę, debiut nagrodzonej na festiwalu kina niezależnego w Sundance za najlepszą reżyserię Sary Colangelo. Jedną z producentek obrazu, a zarazem odtwórczynią głównej roli jest Maggie Gyllenhaal. I gwarantujemy Wam, że w takim wydaniu jeszcze jej nie widzieliście. Maggie partneruje Gael Garcia Bernal, ale przede wszystkim pięcioletni Parker Sevak. Między jego bohaterem, a tytułową przedszkolanką rodzi się nietypowa więź – Lisa (Gyllenhaal) odkrywa, że jej mały podopieczny, Jimmy (Sevak) ma zadatki na literackiego geniusza. A ponieważ jej nigdy nie udało się zostać artystką, zrobi wszystko, aby świat poznał się na talencie Jimmy’ego. Co z biegiem czasu staje się jej obsesją.


fot. materiały prasowe