Ta marka niezmiennie pozostaje na pierwszych pozycjach na liście tych, które chcielibyśmy powitać na naszym rynku. Zważywszy na to, ile brytyjska makijażystka Charlotte Tilbury osiągnęła, aż trudno uwierzyć, że na wejście do szerszej dystrybucji musiała czekać aż tak długo. Ale cierpliwość popłaciła - jak się okazuje ukochana marka gwiazd dostępna będzie w sieci Sephora.

ZOBACZ TAKŻE: Podkład Meghan Markle, po który sięgnęła w dniu ślubu, jest już dostępny w Sephorze! >>>

Wśród jej wielbicielek są nie tylko gwiazdy, za których wizerunek Tilbury odpowiadała osobiście, jak choćby Kate Moss, Gwyneth Paltrow czy Kylie Minogue, ale także Meghan Markle, która przyznała, że nie wyobraża sobie codziennego makijażu bez szminki sygnowanej nazwiskiem Charlotte w odcieniu Very Victoria

Zła wiadomość za to jest taka, że choć marka dostępna będzie od połowy września w aż 40 perfumeriach w USA, na liście niestety brakuje polskich (i w ogóle europejskich) sklepów. Póki co więc możemy dalej marzyć o stacjonarnych zakupach i testowaniu nowości z logo CT przed zakupem. 

A szkoda, bo markę darzymy wielką sympatią i niezmiennie wypatrujemy kolejnych nowości; wieloletnie doświadczenie pokazowe założycielki przełożyło się na ogromny sukces brandu - Charlotte Tilbury zarządzająca swym beauty imperium od 5 lat, kolejne limitowane kolekcje wyprzedaje na pniu. Kto nie słyszał o suchej masce w płachcie, lekkim podkładzie Light Wonder Youth-Boosting Foundation minimalizującym widoczność porów i drobnych zmarszczek albo kultowej matowej czerwonej szmince Hot Lips, która Charlotte testowała na sobie... podczas snu (w jednym z wywiadów przyznała, że mąż nigdy nie widział jej nieumalowanej).

Sama makijażystka nie kryje ekscytacji w związku z ekspansją marki:

Jestem niesamowicie podekscytowana partnerskim projektem z Sephorą. To nie tylko niezwykle inspirujący brand, jest nam także po drodze jeśli chodzi o filozofię, pasję i zamiłowanie do nowości, a także motywowanie innych do sięgania po własne cele i spełnianie marzeń dzięki makijażowi. Sephora była dla mnie naturalnym wyborem - duch rewolucyjności, eksperckość, misja edukacyjna to nasze punkty styczne i doskonała platforma do wspólnych działań.  

My za to cierpliwie czekamy i nie tracimy nadziei, że wkrótce Charlotte Tilbury zagości także i u nas! Póki co, podobnie jak z Glossierem, pozostaje nam zamawianie cudów od Charlotte Tilbury u przyjaciółek wybierających się za ocean. 

ZOBACZ TAKŻE: Ta ulubiona kredka do ust Gwyneth Paltrow i Amal Clooney sprzedaje się co 6 sekund! >>>