Nielegalni, nowa produkcja Canal+, to jedna z najciekawszych serialowych premier tej jesieni. Już 21 października o 21:30 w odkodowanym paśmie będzie można obejrzeć dwa z dziesięciu odcinków powstałych na motywach tetralogii Vincenta V. Severskiego - dzisiaj autora popularnej szpiegowskiej serii, niegdyś pułkownika polskiego wywiadu, przez ponad dwadzieścia lat pracującego pod przybraną tożsamością. Wszyscy ci, którzy do tej pory mieli okazję zagłębić się w jego książki i poznać stworzonych przez niego bohaterów, teraz będą mieli okazję zobaczyć ich na ekranie. Zagrają ich Agnieszka Grochowska, Filip Pławiak, Sylwia Juszczak, Andrzej Seweryn, Ireneusz Czop i Tomasz Schuchardt. A w roli głównej zobaczymy Grzegorza Damięckiego, który mimo, iż ma na koncie sporo świetnych ról filmowych, a przede wszystkim teatralnych, wielu widzom dał się lepiej poznać dzięki występom w innych popularnych serialach, czyli Pakt, Belfer i Wataha. Choć były to role drugoplanowe, to wyraziste i zapadające w pamięć. W Nielegalnych, wyreżyserowanych przez dwóch świetnych reżyserów - Leszka Dawida i Jana P. Matuszyńskiego, Damięcki, jako Konrad Wolski, odpowiedzialny za powodzenia tajnych misji oficer Agencji Wywiadu i naczelnik tajnego Wydziału Q, grać będzie pierwsze skrzypce. Kilka dni przed premierą serialu mieliśmy okazję spotkać się z Grzegorzem Damięckim i porozmawiać z nim o nowym projekcie z jego udziałem. Czy zagranie szpiega było jego cichym pragnieniem? Czy podobnie, jak w przypadku agenta odpowiedzialnego za powodzenie tajnej misji, zawód aktora wymaga wielu poświęceń? Posłuchajcie, co powiedział nam serialowy Konrad Wolski.