Open’er właśnie się zaczął, wiec jeśli jeszcze was tam nie  ma, to ostatni gwizdek, żeby zdobyć bilet i dołączyć do tego największego święta muzyki i mody w roku. A jeśli nie jesteście fanami tego typu imprez, przynajmniej ten drugi wątek wart jest zgłębienia. Polska marka Mako, która małymi czarnymi torebkami z niewiarygodnie miękkiej skóry na stałe zapisała się w sercach (i garderobach) miłośniczek tego akcesorium, właśnie pokazała swoje najmłodsze dziecko, czyli letnią kolekcję inspirowaną właśnie muzycznymi festiwalami.

ZOBACZ TAKŻE: Torebki w rozmiarze XS, dzięki którym będziesz wyglądać jak bywalczyni fashion weeków >>>

Wśród nowości znajdziemy proste formy, z których marka słynie (projekty Mako regularnie pojawiają się na targach w Berlinie i Kopenhadze oraz w europejskich butikach) ale z rockowym zacięciem w trochę zadziornej wersji, w której to detale wysuwają się na pierwszy plan. Nity, zwierzęce printy i ciekawe faktury zdobiące małe dzieła sprawiają, że mamy ochotę wystylizować je zupełnie inaczej, niż gdy sięgamy po nie w klasycznym wydaniu. Naszym mocnym faworytem jest belt bag, czyli niewielka torebka do noszenia w pasie, zwłaszcza ta w panterkę.

Ale prawdziwą gratką jeśli chodzi o letnią kolekcję są buty. Do wyboru mamy klasyczne kowbojki udekorowane haftem oraz ukochany model wszystkich wytrawnych festiwalowiczek, czyli biker boots z szeroką cholewą i ukrytym w środku koturnem, który dyskretnie dodaje kilka centymetrów. Te ostatnie najlepiej zagrają z krótką sukienką, ale tak naprawdę będą wyglądały dobrze ze WSZYSTKIM. Za każdym razem będą główną dominantą i gwarantujemy, że nie będziecie chciały się z nimi rozstać długo po wejściu w następny sezon. Dobra wiadomość jest taka, że cała kolekcja dostępna jest już stacjonarnie i online.

ZOBACZ TAKŻE: Co będziemy nosić w tym sezonie, czyli trendy 2018 >>>