Przepisy mające na celu ograniczenie, a w zamierzeniu stopniowe eliminowanie plastiku z obiegu idą coraz dalej. Póki co konsumenci napotykają obostrzenia głównie za granicą, ale nie ma wątpliwości, że prędzej czy później zaczną one obowiązywać także i u nas.

W Wielkiej Brytanii zakazano używania plastikowych słomek! Co jeszcze zniknie z obiegu?

Kolejny krok w duchu zero waste mający na celu ratowanie planety przed postępującym samozniszczeniem jest pobieranie kaucji za plastikowe butelki. Unia Europejska chce wprowadzić przepisy, zgodnie z którymi do 2025 roku obowiązkowemu recyklingowi podlegać będzie 90% plastikowych butelek.

Póki negocjacje w tej sprawie są wciąż w toku. Wiadomo natomiast, że ta kwestia musi się rozstrzygnąć do końca roku. Zaskoczeniem za to jest fakt, że mimo jednogłośnej zgody co do sensowności takiego rozwiązania sprzeciwiają się mu… Polacy. Nasi eksperci twierdzą, że nie ma bezpośredniego związku miedzy systemem kaucyjnym a ilością zbieranym butelek i uważają, że taki obowiązek nie przyniósłby realnych korzyści, a jedynie niepotrzebnie obciążyłby budżet. Ponadto zasłaniają się tłumaczeniem, że dopiero co przyjęto pakiet odpadowy, w myśl którego plastikowe butelki zbierane są razem z innymi odpadami i nie spodziewano się w tej kwestii takich szybkich zmian.

Jak można się domyślić, powyższe tezy obalają ekolodzy, powołując się na dowiedzioną skuteczność wspominanego rozwiązania np. w Niemczech. Tam kaucyjność funkcjonuje od 15 lat, a poziom recyklingu osiąga niemal 100%. Dla porównania w Wielkiej Brytanii, która ten system wdrożyła dopiero od tego roku (ale w której obowiązuje całkowity zakaz używania plastikowych słomek i planowane dalsze ograniczenia), dotychczas wskaźnik recyklingu był o połowę niższy niż w Niemczech. W Polsce wynosi niecałe 40%.

Co myślicie o takim  rozwiązaniu? Kaucja za plastik ma szanse realnie wpłynąć na wybory konsumentów i zmniejszyć obciążenie dla środowiska? 

Areta Szpura i jej ulubione eko przedmioty w nowym cyklu na Glamour.pl!