Jedną z pierwszych podpowiedzi wskazanych przez Google jest kalkulator owulacyjny – internet aż kipi od takich wynalazków i to nie tylko na stronach dla rodziców. To dobre wsparcie, ale jest jeden warunek: wynik trzeba potraktować z przymrużeniem oka i jedynie orientacyjnie. Maszyna zawęża do minimum ilość czynników, które pozwalają określić ten algorytm. Ale  jeśli chodzi sprawdzone i precyzyjne metody na określenie dni płodnych, tylko jedno jest pewne: takie nie istnieją. Warto za to  przypomnieć sobie kilka faktów.

ZOBACZ TAKŻE: Kolor krwi podczas okresu mówi więcej, niż myślicie! >>>

Kiedy pojawiają się dni płodne?

Cykl owulacyjny średnio trwa 28 dni. Pierwszy dzień cyklu to pierwszy dzień krwawienia, choć za taki często niesłusznie uznajemy pierwszy dzień po jego ustaniu. Sama owulacja występuje przez mniej więcej 24 godziny i pojawia się między 12-16 dniem cyklu. Ale tak naprawdę do zapłodnienia może dojść w przeciągu 5 -7 dni. Wszytko przez wysoką żywotność plemników – te w organizmie kobiety mogą przetrwać nawet tydzień czekając na swoją szansę. Innymi słowy, jeśli do niezabezpieczonego zbliżenia doszło nawet na tydzień przed owulacją, może się ono skończyć ciążą.

Cykl miesiączkowy

Cykl, nawet jeśli w miarę regularny, jest bardzo wrażliwy na czynniki pozornie dla niego bez znaczenia – kondycję psychiczną i ogólną formę organizmu. Wystarczy drobny stan zapalny, by wszystkie pomiary wzięły w łeb. Zwłaszcza jeśli mierzycie temperaturę – ta nieznacznie wzrasta w trakcie owulacji, więc gdyby nie to, że podobne wahnięcie może towarzyszyć infekcji gardła, mógłby być to całkiem dobry trop.  

Jak określić, kiedy pojawią się dni płodne?

Warto przyjrzeć się swojemu ciału, bo o ile metoda kalendarzykowa jest prawie w 100% zawodna, o tyle organizm wysyła dość jasne komunikaty, które warto potraktować serio. Pierwszy to śluz – gdy zbliża się owulacja, ten zagęszcza się i staje się bardziej obfity, czyli tym samym bardziej przyjazny spotkaniom. Druga sprawa to piersi – w tych dniach może pojawić się obrzmienie i większa wrażliwość. No i warto przyjrzeć się swoim apetytom – nieoczekiwany wzrost libido podczas gdy jesteście akurat w połowie cyklu to sprawka hormonów (to właśnie w tym czasie progesteron i estrogeny osiągają najwyższy poziom) i bardzo wyraźny sygnał, że jeśli zależy wam na powiększeniu rodziny, to trzeba działać właśnie teraz.

Sprawdzona metoda na określenie dni płodnych

Ostatnią deską ratunku może okazać się test owulacyjny. Jeśli chodzi o sposób użycia, działa na podobnej zasadzie, co test ciążowy. Co dokładnie wskazuje? Z dużą dokładnością określi poziom hormonu LH, który odpowiada za pękanie pęcherzyków Graffa i który swój pik osiąga na kilka dni przed jajeczkowaniem. Jeśli staracie się o dziecko, poza dobrym nastojem i podejściem do tematu na relaksie będzie to narzędzie, w które warto się zaopatrzyć.   

ZOBACZ TAKŻE: Czym jest dla kobiet bezpieczny seks? Wyniki tych badań mogą was zaskoczyć! >>>