Czas nie zawsze jest po naszej stronie. Szczególnie w tygodniu, gdy spotkanie goni kolejne i nagle okazuje się, że doba mogłaby mieć więcej niż 24 h. Postanowiłyśmy przełamać codzienną rutynę i wziąć dzień wolny w samym środku tygodnia, by sprawdzić jak to wygląda, gdy nie musisz robić totalnie nic lub możesz zrobić absolutnie wszystko. Naszą niecodzienną przygodę rozpoczęłyśmy na Rynku Starego Miasta - to miejsce niezależnie od pory roku, dnia czy nocy zawsze wygląda wspaniale, a pijąc kawę na okrągłym stoliku w jednej z okolicznych kawiarni można szybko zapomnieć, że jest się w Warszawie. Naszym kolejnym wyzwaniem okazały się warszawskie Łazienki Królewskie. Byłyśmy tam co prawda ze sto razy, ale nigdy nie w samym środku pracującego dnia. Musimy przyznać, że kiedy nie ma tam tłumów turystów i lokalsów pragnących odpocząć w weekend, park wygląda fenomenalnie. Na sam koniec zajrzałyśmy również do naszej ukochanej kawiarni przy Kinie Iluzjon przy Polu Mokotowskim. Miło tak rozkoszować się czasem, gdy wiesz, że masz go tak dużo!